Dlaczego banki rozdają premie za konta? Czy to nie jest pułapka?
Pewnie niejedna osoba, która napotkała się na reklamy kont bankowych z promocjami zadała sobie takie pytanie. Otóż prawda jest taka, że bankom naprawdę zależy na tym, żeby wypłacić Ci premię i to bez żadnego naciągania.
Dlaczego?
Nie jest łatwo o przyciągnięcie nowego klienta do siebie, a reklamy w mediach nie należą do najtańszych. Klienci łatwo przyzwyczajają się do banku, w którym są od lat, a jeśli nigdy nie mieli konta, to bez zachęty finansowej pójdą za poleceniem kogoś bliskiego, albo wybiorą bank przypadkiem, a nie właśnie “TEN” bank, któremu zależy na pozyskaniu dużej ilości nowych klientów.
Poruszymy przy okazji jeden temat:
Czy banki mają świadomość tego, że możesz otworzyć konto, żeby dostać premię i jeśli Ci się nie spodoba zamknąć?
Oczywiście.
Każda marketingowa akcja sponsorowana obarczona jest ryzykiem, że po po prostu się nie zwróci... Jednak żaden bank nie wydaje pieniędzy lekką ręką bez dobrze przygotowanej kampanii promocyjnej, na podstawie badań i danych statystycznych. Każdy bank wie, że na 100 nowych klientów ileś procent się zamknie po skorzystaniu z premii, ileś procent zostawi sobie rachunek i może w przyszłości będzie z niego aktywnie korzystać, lub nie, ale jakiś procent będzie tym procentem trafionym, z którym współpraca ułoży się dobrze, będzie aktywnie korzystać i z konta, i z innych produktów, na których bank w perspektywie lat będzie zarabiać, z których dany klient i tak gdzieś prawdopodobnie by skorzystał, a tak skorzysta tu, w banku, który go zachęcił do przyjścia i pozostania, a obie strony na tym zyskują.
Czy warto więc pozyskiwać też tych klientów, którzy skorzystają tylko z premii i pójdą dalej?
Skoro akcje bonusowe trwają już dobre kilka lat, to widocznie tak. :)
Reasumując i uzupełniając dlaczego więc bankom zależy na pozyskiwaniu nowych klientów?
POTENCJALNY ZYSK.
Potencjalny klient dla banku, to potencjalny zysk. Banki nie myślą krótkoterminowo, a raczej patrzą na perspektywę współpracy z danym klientem, który zadowolony ze współpracy może w przyszłości skorzystać z kredytu hipotecznego, gotówkowego, karty kredytowej, czy też innego produktu, na którym spokojnie może sobie odbić te kilkaset złotych, które zapłacił Ci za to, żebyś wybrał właśnie ich.
PR.
Banki są pod lupą, z każdej strony. Poprzez KNF, czy inne organy kontrolujące po przede wszystkim media. Za sprawą mediów, czyli telewizji, prasy, radia, branżowych serwisów internetowych, czy social mediów muszą dbać o to, żeby prezentować się na oczach klientów i całego rynku dobrze. A co wygląda najlepiej?
Rankingi i statystyki pozyskiwanych i posiadanych klientów. Który bank nie chciałby nazywać się w przekazach medialnych jako ten “NAJWIĘKSZY W POLSCE”, czy ten “DO KTÓREGO PRZYCHODZI NAJWIĘCEJ NOWYCH KLIENTÓW”? Znając zasadę owczego pędu, chyba każdy. Owczego pędu, czyli tego, że ludzie często podążają za innymi ludźmi, bo skoro dużo ludzi z niego korzysta, czy do niego przychodzi, to znaczy, że coś w tym musi być i chyba musi być dobry, sprawdzony!
GPW.
Większość banków, o ile nie wszystkie są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych. Co to oznacza? Oznacza, to że każdy może po części stać się “właścicielem” danego banku kupując jego akcje. Na giełdzie wiele czynników decyduje o cenie wycenie akcji danego banku. Między innymi są to wyniki finansowe i statystyki. Wzrost liczby klientów ma więc pośredni wpływ na i jedno i drugie, a dzięki temu może też wzrastać giełdowa wycena danego banku, na tym zależy każdemu z banków, ale szczególnie zależy tym którzy..?
Planują sprzedać swoje akcje.. Bank, który to planuje będzie łożyć jeszcze większe pieniądze na pozyskiwanie nowych klientów, bo wie, że dzięki dobrym statystykom i większemu portfolio klientów może się sprzedać i to drożej, odbijając sobie przy tym nakłady na marketing.

